poniedziałek, 4 lutego 2013

Fasolka po Bretońsku

Fasolkę w sosie pomidorowym jada się w wielu krajach w różnych wersjach. W Anglii podaje się ją na przykład do słynnego English Breakfast.
W Bretanii (region Francji) również mają swoją fasolkę, więc nasza nazwa nie musi być przypadkowa. Polska wersja z wędzonym mięskiem i majerankiem, jest wyjątkowo smaczna.
Podaję Wam przepis na bardzo szybką Fasolkę po Bretońsku, bo bez moczenia i gotowania fasoli. Jeśli pewnego ranka zachce Wam się na obiad zjeść fasolkę, to nie musicie przekładać tego na kolejny dzień i moczyć fasoli przez noc, tylko po prostu sięgnijcie po fasolę z puszki. Koniecznie użyjcie jej razem z wodą, w której jest, bo ma ona w sobie sporo smaku.
Nie ma co ukrywać, że gotowe danie jest o wiele smaczniejsze po odstaniu, kiedy to fasolka wchłonie smak z sosu, ale taka tylko co przygotowana też jest smaczna.
Do przepisu oczywiście możecie użyć też takiej moczonej przez noc i ugotowanej fasoli, danie wychodzi identyczne w smaku.



Fasolka po Bretońsku

Składniki:

  • 200 g wędzonego boczku
  • 2 pętka kiełbasy; u mnie myśliwska (około 150 g)
  • 3 puszki białej fasoli
  • 2 cebule (200 g)
  • 3 duże łyżki koncentratu pomidorowego (100 g)
  • 2 ziela angielskie
  • listek laurowy
  • 2 łyżki majeranku
  • papryka słodka
  • szczypta cukru
  • pieprz
  • sól


Boczek i kiełbasę pokrój w kostkę, a następnie podsmaż na patelni.

Do głębokiej patelni wlej fasolę razem z wodą, dodaj ziele angielskie, listek laurowy i podsmażone mięso. Ustaw na średnim ogniu.

W międzyczasie na tłuszczu wytopionym z boczku, zeszklij pokrojoną w kostkę cebulę. Dodaj ją do fasolki i duś wszystko przez 5 minut.

Dodaj koncentrat pomidorowy i przyprawy. Jeśli sos będzie zbyt rzadki możesz wyjąć trochę fasoli i rozgnieść ją na papkę, a potem dodać z powrotem na patelnię.

SMACZNEGO!




źródło: przepis własny

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam fasolkę po Bretońsku, Twoja opcja to świetne rozwiązanie, aż głupio przyznać, że nigdy na to nie wpadłam!

    A może by tak jakiś przepis na Walentynkowe ciasto/ciasteczka/deser? :)
    Może jakieś ciasto bez wałkowania, na zasadzie masy, którą zalewamy owoce...? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Walentynki na pewno coś zamieszczę - sama jeszcze nie wiem co, ale jest jeszcze trochę czasu na pomysł ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Dokładnie robię tak samo fasolkę tylko jeszcze dodaję troszeczkę maggi i białego pieprzu dla wyostrzenia smaku potrawy. Pozdrawiam *))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna wersja :) Ja też moczę fasolę przez noc a później wszystko się ładnie kilka godzin przegryza ;) Zapraszam też na fasolkę po bretońsku do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. NIESKROMNIE POWIEM , ŻE MOJA FASOLKA WYCHODZI REWELACYJNIE . SEKRET TKWI W TYM , ŻEBY NA CHWILĘ PRZED KOŃCEM GOTOWANIA DODAĆ ŁYŻKĘ LUB WIĘCEJ MUSZTARDY - SPRÓBUJCIE !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno spróbuję z musztardą :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. A probowaliscie fodac troszke harissy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nie jadamy zbyt ostrych potraw, ale jeśli ktoś lubi to myślę, że jak najbardziej można dodać.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Planowałam zacząć wypróbowywanie Twoich przepisów od paprykarza szczecińskiego, ale padło na fasolkę po bretońsku. Dziś robiłam. REWELACJA!!! :) Jedynym minusem było to, że fasola w puszce okazała się bardzo drobna. Wolę większą. Jakiej firmy fasolę w puszce kupujesz aby nie była taka malutka? :) Dzięki za przepis, na pewno zagości w moim menu na długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie doradzę Ci, bo nie wiem zbyt wiele o produktach dostępnych na Polskim rynku. Ja w Anglii kupuję fasolę zazwyczaj w Tesco ;) Następnym razem kup po prostu inną niż ostatnio - jest szansa, że będzie większa.
      Cieszę się, że smakowało i mam nadzieję, że z innych przepisów też wyjdą smaczne dania ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń

Jeśli spodobał Ci się przepis i masz coś do powiedzenia, to zapraszam do napisania komentarza ;) Każdy z nich to dla mnie ogromna mobilizacja do dodania kolejnego przepisu.
Będzie mi bardzo miło, jeśli podasz swoje imię lub nick i nie pozostaniesz dla mnie tylko "Anonimem".
Proszę jedynie o nie umieszczanie linków (do stron, blogów, konkursów, reklam etc.)