Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasteczka i Muffiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasteczka i Muffiny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

Czekoladowe Ciasteczka Owsiane

To były ostatnie ciasteczka jakie upiekłam przed przejściem na dietę i szczerze przyznam, że żałuję, że nie piekłam ich częściej, bo w smaku są obłędne. Mój Mąż też za nimi tęskni ;)
Ciasteczka są bardzo aromatyczne i pełne smaku. Połowę polałam gorzką czekoladą dla Niego. Resztę zostawiłam bez, bo jak dla mnie, nie potrzeba im nic więcej - same w sobie są przepyszne. 
Zachęcam Was do ich przygotowania ;)

wtorek, 29 kwietnia 2014

Ciasteczka Owsiane z Żurawiną i Orzechami

Proste i smaczne ciasteczka owsiane. U nas znikły bardzo szybko ;)

czwartek, 27 lutego 2014

Pączki II

W czasie karnawału piekłam różne odmiany pączków i faworki, ale w Tłusty Czwartek zawsze stawiam na tradycyjne pączki.
Korzystałam z mojego sprawdzonego przepisu, który jest już na blogu, ale nieco go zmieniłam. Największą zmianą jest sposób nadziewania, bo dżemem wypełniałam już upieczone pączki, a nie tak jak wcześniej surowe. Na koniec polałam je lukrem i posypałam kandyzowaną skórką cytrusową.
Przyznam Wam, że są jeszcze pyszniejsze niż zwykle. Może zabrzmi to nieskromnie, ale to najlepsze pączki jakie jadłam. Taka prawda, więc czemu mam kłamać ;)

wtorek, 25 lutego 2014

Mini Pączuszki Serowe

Tuż przed Tłustym Czwartkiem mam dla Was przepis na szybkie malutkie pączuszki.
Możecie je posypać cukrem pudrem lub polać lukrem trzcinowym. Wybór pozostawiam Wam, ale nam bardziej smakowały te z lukrem. Cukier puder trzcinowy smakuje inaczej niż ten zwykły, więc polanym pączuszkom nadaje innego smaku. Poza tym, te malutkie kuleczki, w przeciwieństwie do ich większych krewnych, nie zawierają nadzienia, więc lukier sprawia, że stają się trochę wilgotniejsze.
Smaku ciastu nadaje też skórka kandyzowana, którą można również ozdobić świeżo polane lukrem pączuszki.

Życzę Wam smacznego i słodkiego Czwartku! ;)


środa, 19 lutego 2014

Chrust / Faworki / Chruściki

Nigdy nie lubiłam faworków. Jadłam je w dzieciństwie, ale zawsze mnie po nich mdliło. Mój Mąż też ich nie lubi. Byłam pewna, że nie nadejdzie taki dzień, w którym sama postanowię je zrobić. Myślałam "nie lubiłam, nie lubię i na pewno nie polubię". Jednak niedawno pomyślałam sobie, że mimo wszystko dobrze by było, żeby na blogu znalazł się przepis na ten karnawałowy przysmak - wiele osób przecież za nim przepada.
Zrobiłam i wiecie co? Jednak lubię faworki ;) Nie mdli mnie po nich. Może te z dzieciństwa były zbyt bardzo nasiąknięte tłuszczem? Może były smażone na oleju, a nie na smalcu? Może wszyscy wkoło mieli złe przepisy? Nie wiem.
Wiem, że te chruściki smakowały mi bardzo. Obowiązkowo oprószone sporą ilością cukru pudru. Na drugi dzień, też wcale nie były gorsze. W Tłusty Czwartek i tak pewnie chętniej sięgnęłabym po pączka, ale chruścikiem też już nie pogardzę (no chyba, że będzie przypominał w smaku te z dzieciństwa,... to podziękuję).
Ja znam te kruche przysmaki pod trzema nazwami Faworki, Chruściki i Chrust - u mnie w domu używało się tych dwóch pierwszych nazw, chociaż nie były przyrządzane często, bo chyba nikt z mojej rodziny jakoś specjalnie za nimi nie przepadał.


piątek, 24 stycznia 2014

Makaroniki Waniliowe z Czekoladowym Kremem

Jest karnawał. Mnóstwo żółtek używamy do pączków czy faworków, a co z białkami?
Makaroniki, to idealna i smaczna odpowiedź. Mają chrupiącą skorupkę i mięciutkie wnętrze, a po włożeniu do ust przyjemnie się rozpływają. Razem z Mężem je uwielbiamy. A ja mam już w planach inne wariacje smakowe. Polubiłam robienie tych małych ciasteczek ;)
Makaroniki zamierzałam zrobić od niepamiętnych czasów, aż w końcu, kiedy je robiłam, to Mąż nie chciał wierzyć w to co widział. Myślał pewnie, że już nigdy nie zrealizuję swego zamierzenia. Kiedyś nie robiłam makaroników, bo nie miałam jeszcze termometru cukierniczego, potem już miałam, ale też jakoś nie było po drodze, aż w końcu zrobiłam makaroniki, w których termometr jest zbędny ;)
Przyznam, że do makaroników podeszłam trochę ze strachem, bo naczytałam się jakież one są trudne, i że nawet najlepszym się nie udają, a jeśli już się udały, to nigdy nie wiadomo czy następnym razem też wyjdą. Odetchnęłam z ulgą, kiedy mi wyrosły. Po dwóch dniach robiłam drugie i znowu sukces-wyszły ładniejsze i równiejsze (niestety te na zdjęciach to te pierwsze, które... no nie są idealne).
Dlatego po swych doświadczeniach zachęcam Was do ich zrobienia, przepis jest banalny, trzeba tylko być ostrożnym i nie mieszać masy zbyt długo. Waga jest niezbędna, bo składniki muszą być dokładnie odmierzone.
Oczywiście mogą się nie udać (jak wszystko zresztą), ale warto spróbować, bo są pyszne.

*Białka do makaroników powinny być ususzone, czyli pozostawione na blacie na 2-4 dni. Ja przykrywam je folią spożywczą, żeby nie naleciało tam okruszków i kurzu, ale dziurkuję ją, żeby białka miały szansę podeschnąć.
Białka ważymy dopiero po wysuszeniu, bo jeśli zważymy przed, to po odparowaniu będzie ich za mało.

Z tej porcji wyszło mi około 70 ciasteczek, czyli około 35 makaroników. Jednak ilość zależna jest od wielkości ciasteczek.



Makaroniki Waniliowe z Czekoladowym Kremem

Składniki:
  • 100 g białek w temperaturze pokojowej (waga po wysuszeniu)
  • 25 g drobnego cukru
  • 200 g cukru pudru
  • 110 g mielonych migdałów
  • ziarenka z połowy laski wanilii
Krem:
  • 100 g sera mascarpone
  • 100 g czekolady mlecznej (dałam belgijską)


Do miski przesiej cukier puder i mielone migdały. Dokładnie wymieszaj i odstaw.

W drugiej misce ubij białka na piankę (nie na sztywną pianę). Dodaj drobny cukier i miksuj na wysokich obrotach do uzyskania lśniącej piany.

Wsyp ziarenka wanilii i przesiane wcześniej migdały z cukrem pudrem. Wymieszaj delikatnie łopatką do czasu aż składniki się połączą, ale niezbyt długo, żeby nie zaczęła powstawać piana. Możesz sprawdzić czy ciasto jest już gotowe, wykładając niewielką ilość na talerz - po chwili powinno się rozpłynąć i mieć gładką powierzchnię. Jeśli tak się nie stało zamieszaj masę jeszcze kilka razy.

Ciasto przełóż do rękawa cukierniczego (możesz użyć okrągłej tykli, ale nie jest to konieczne) i wyciskaj niewielkie ciasteczka na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Odstaw do wysuszenia na godzinę (powinna powstać skorupka, ciasteczka przy dotyku nie powinny się lepić). Piecz w piekarniku nagrzanym do około 140 - 150°C przez 15 - 18 minut. Czas i temperatura pieczenia są uzależnione od  piekarnika i wielkości ciasteczek. Dlatego trzeba obserwować i wyciągnąć w odpowiednim momencie (ja piekłam w 140°C przez 10-15 minut, {piekarnik góra+dół, bez termoobiegu}). Makaroniki muszą wyrosnąć i mieć tzw stopkę, ale nie powinny się zarumienić. Pozostaw do przestygnięcia na blaszce, a potem przełóż na kratkę

Przygotuj krem. Czekoladę połam i rozpuść w kąpieli wodnej (czyli w misce umieszczonej nad gotującą wodą). Zdejmij z garnka i lekko przestudź.

W drugiej misce umieść ser, dodaj rozpuszczoną czekoladę i zmiksuj na jednolitą masę. Gotowy krem przełóż do rękawa cukierniczego.

Ciasteczka dopasuj do siebie rozmiarem. Na środku jednego z nich wyciśnij trochę kremu, przyłóż drugie i przyciśnij tak, żeby krem doszedł do brzegów ciastka. Makaronik gotowy ;)

SMACZNEGO!







źródło: receptura na makaroniki od Tartelette
krem - przepis własny

wtorek, 17 grudnia 2013

Szybkie Pierniczki Świąteczne

Na blogu jest już przepis na Pierniczki Świąteczne, jednak tamte muszą po upieczeniu leżakować co najmniej 2 tygodnie, żeby zmiękły, a do Świąt w tym roku zostało już tylko kilka dni, więc podzielę się z Wami przepisem na pierniczki, które zaraz po upieczeniu gotowe są do jedzenia, bo nie potrzebują czasu, żeby zmięknąć.Te pierniczki wyjdą sporo grubsze od tych z poprzedniego przepisu.
Do przepisu koniecznie użyjcie całkowicie płynnego miodu. Ja nie planowałam ich robić, więc byłam zmuszona skorzystać z tego co miałam w spiżarni. Jedyny miód jaki w domu był to taki, który kiedyś był płynny, ale nieco stwardniał. Rozpuściłam go wkładając buteleczkę do ciepłej wody, jednak trochę kryształków zostało i dlatego moje ciasteczka nie wyszły gładkie a porowate (na zdjęciach widać). Nie wpływa to na smak, ale wiadomo - wygląd się liczy, tym bardziej jeśli planujecie je podać na Święta.
Kiedy Mąż jadł jednego niedługo po upieczeniu, to powiedział, że przypominają mu Lebkuchen, jednak po kilku dniach leżakowania w pudełku stwierdził, że gdyby je polać czekoladą, to smakowałyby jak te Toruńskie serduszka w czekoladzie.
Decyzja należy do Was - możecie je ozdobić lukrem, tak jak ja albo polać czekoladą, ale same też są smaczne.


Szybkie Pierniczki

Składniki:
  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej (rye wholemeal)
  • 130 g cukru pudru
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 duże jajka
  • 100 g rozpuszczonego masła
  • 100 g płynnego miodu

Obie mąki, kakao, sodę i przyprawy wymieszaj w misce. Dodaj jajka, masło, miód i zagnieć gładkie ciasto (będzie lepkie, ale nie dodawaj więcej mąki). Gotowe ciasto rozwałkuj na oprószonej mąką powierzchni (na grubość nie cieńszą niż 4 mm) i wycinaj ciasteczka.

Ciastka układaj na blaszce wyłożonej papierem i piecz w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez 8-10 minut (u mnie 8 wystarczyło). Studź na kratce.

Ciasteczka można ozdobić Lukrem do Zdobienia

SMACZNEGO!






źródło: ze zmianami Szybkie pierniczki

czwartek, 11 kwietnia 2013

Babeczki Czekoladowe z Waniliowym Kremem Mascarpone

Pyszne, wilgotne babeczki czekoladowe z śmietanowo-serowym kremem.
Babeczek wychodzi 18 - 20, a krem starcza na ozdobienie 12-stu. Dlaczego tak? Krem trzeba szybko zjeść, bo jest na bazie śmietany i sera, więc szybko się psuje, a we dwoje z Mężem nie dalibyśmy rady zjeść w krótkim czasie 20 babeczek - nawet 12 było za dużo. Te babeczki bez kremu mogą postać dłużej i są pyszne nawet bez żadnych dodatków. Na jakieś przyjęcie oczywiście można zwiększyć ilość składników kremu i pokryć nim wszystkie babeczki.
Mąż powiedział, że to jedne z najlepszych jakie robiłam. Polecam!



Babeczki Czekoladowe z Waniliowym Kremem Mascarpone

Składniki:
(na 18-20 standardowych babeczek)
  • 115 g ciemnej czekolady (minimum 70% kakao)
  • 2 duże jajka
  • 185 g mąki pszennej
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 85 g niesolonego masła
  • 175 g cukru trzcinowego muscovado 
  • 250 ml mleka w temperaturze pokojowej
  • 1-2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
Krem:
(na 12 babeczek)
  • 250 g sera mascarpone
  • 200 g śmietany kremówki
  • 20 g cukru z wanilią


Czekoladę połam i rozpuść w kąpieli wodnej.

Białka oddziel od żółtek, odstaw. Mleko wymieszaj z ekstraktem z wanilii i również odstaw. Do miski przesiej mąkę, proszek do pieczenia, sodę i wsyp szczyptę soli, wymieszaj.

W drugiej misce utrzyj masło z cukrem na gładką masę. Dodawaj po jednym żółtku, po każdym miksując.

Dodaj przestudzoną rozpuszczoną czekoladę i zmiksuj.

Następnie dodawaj na zmianę po trochu mąki i mleka, dokładnie miksując po każdym dodaniu.

Białka ubij na sztywną pianę (możesz wsypać odrobinę soli, żeby się łatwiej ubiły).

Pianę dodaj do ciasta i delikatnie wymieszaj łopatką.

Blaszkę do muffinek wyłóż papilotkami i napełniaj je ciastem do 2/3 wysokości. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 190°C i piecz około 20 minut. Po wyjęciu z piekarnika pozostaw w blaszce jeszcze 10 minut, a potem studź na kratce.
*Babeczki wyrosną ponad papilotkę, a po przestygnięciu wierch się z nią wyrówna

Przygotuj krem. W misce umieść ser mascarpone, śmietanę i cukier z wanilią. Zmiksuj przez chwilę - pamiętaj, żeby nie robić tego zbyt długo, bo krem się zważy (ja miksowałam dosłownie kilka sekund). Gotowy krem przełóż do rękawa cukierniczego z ozdobną tylką i dekoruj nim wystudzone babeczki. Przechowuj w lodówce.

SMACZNEGO!







źródło: przepis na babeczki ze zmianami pochodzi z książki "The Primrose Bakery Book";
przepis na krem własny

sobota, 23 lutego 2013

Fondant Czekoladowy

Ciepłe czekoladowe ciastko z płynną czekoladą w środku... czyż to nie brzmi pysznie? Dla wielbiciela czekolady, takiego jak ja, grzechem byłoby nie spróbować.
Ogólnie jest proste w przygotowaniu, jedynie przy pieczeniu może nam się powinąć noga, ale jak nie pierwszym czy drugim, to za trzecim razem powinno już się udać dostosować czas pieczenia tak, żeby środek był idealny. Wyjęcie ciastka z foremki też jest dość skomplikowane, bo ciastko jest ścięte tylko z wierzchu i jeśli przez przypadek zrobi się jakieś pęknięcie, to całe ciastko się rozpłynie. Jednak nie ma się co zrażać, przecież praktyka czyni mistrza.
Pisałam już niejednokrotnie, że za ciemną czekoladą nie przepadam, ale w połączeniu z lodami waniliowymi całość mi smakowała. Mój Mąż lubi ciemną czekoladę, więc dla niego z lodami i bez było smacznie. Myślę, że kiedyś spróbuję zrobić też fondant z mleczną czekoladą.



Fondant Czekoladowy / Ciastko Lawa

Składniki:
na 8 - 9 porcji
  • ok 50 g rozpuszczonego masła do posmarowania foremek
  • kakao do posypania foremek
  • 200 g dobrej ciemniej czekolady
  • 200 g masła
  • 200 g cukru demerara
  • 4 jajka
  • 4 żółtka
  • 200 g mąki pszennej

Kokilki posmaruj rozpuszczonym masłem i wstaw do lodówki, żeby masło zastygło. Wyjmij, posmaruj masłem jeszcze raz i posyp kakaem.

W misce umieść połamaną czekoladę i pokrojone w kostkę masło. Wszystko rozpuść w kąpieli wodnej, a następnie odstaw na 10 minut, żeby trochę przestygło.

W dużej misce utrzyj jajka, żółtka i cukier na puszystą i jasną masę.

Dodaj przesianą mąkę i dokładnie wymieszaj. Wlej czekoladę w 3 częściach, po każdej części dobrze mieszając.

Gotową masę wlej do kokilek - każdą wypełnij do 3/4 wysokości. Wstaw do lodówki na minimum 20 minut, możesz też zostawić je tam na całą noc. Piecz w 200°C około 10 - 15 minut. Ponieważ każdy piekarnik piecze inaczej musisz obserwować i dostosować czas do swojego. Na powierzchni fondant powinien się ściąć, a boki zacząć odchodzić od foremki, jednak nie można przesadzić z czasem, bo wnętrze też się zetnie i nie będzie płynne. Wyjmij z piekarnika i odstaw na minutę przed wyjęciem z foremki. Ostrożnie oddziel boki od foremki, obróć na talerz do góry dnem i delikatnie zdejmij foremkę. Podawaj od razu na przykład z lodami waniliowymi.

*nie upieczone jeszcze fondanty możesz zamrozić w foremkach. Piecz je bez rozmrażania, musisz tylko wydłużyć czas pieczenia o 5 minut.

SMACZNEGO!