Coraz więcej z nas czyta etykiety. Jednak przy cukrze "waniliowym" nawet czytanie etykiety jest zbędne. Wystarczyło przeczytać nazwę na opakowaniu. Przez wiele lat kupowany przez nasze babcie, mamy i w końcu przez nas "Cukier Wanilinowy". Taka mała literówka, ale każdy był przekonany, że kupuje cukier waniliowy. Tymczasem nie ma on nic wspólnego z wanilią. Dodawane są do niego syntetyczne związki - wanilina lub etylowanilina, które uzyskuje się najczęściej z miazgi drzewnej. Jest to o wiele tańszy sposób na nadanie cukrowi charakterystycznego aromatu wanilii. Chociaż... parę lat temu grupa japońskich badaczy odkryła jeszcze tańszy sposób pozyskiwania waniliny... z krowiego kału. Jednak póki co nie stosuje się tej metody w przemyśle ;)
Kiedy "wyszło na jaw", że cukier waniliowy, to tak naprawdę cukier wanilinowy, producenci wprowadzili na rynek również cukier z dodatkiem prawdziwej wanilii, więc teraz jest już wybór.
Ja już od paru dobrych lat nie używam cukru wanilinowego (będzie jakieś 7). Chcąc nie chcąc, nie miałam do niego dostępu po wyjeździe z Polski. W polskim sklepie bywam raz na ruski rok, a może nawet rzadziej. W każdym razie, kiedy już tam bywam, nigdy nie przeszło mi przez myśl, żeby go kupić. Nieświadoma zaczęłam kupować cukier z prawdziwą wanilią, dostępny w tutejszych sklepach. Kupowałam go bardzo długo, aż w końcu zaczęłam robić sama, bo w kuchni używam go dużo. Taki domowy jest tańszy i bardziej waniliowy, a do tego jego zrobienie, to nic skomplikowanego.
Laski wanilii w sklepach są dosyć drogie, dlatego polecam poszukać w internecie. Ja ostatnio kupiłam 10 mięsistych i wilgotnych lasek wanilii z Madagaskaru. Dla porównania miałam w domu jedną, kupioną chwilę wcześniej w sklepie, cienką i suchą, która kosztowała mnie tyle samo co te 10.
Ps. Sama o tej literówce w nazwie cukru, dowiedziałam się kilka lat temu, ciekawa jestem czy do większości z Was też dotarła ta informacja.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasta. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 kwietnia 2014
piątek, 7 marca 2014
Karpatka Malinowa
Tradycyjna karpatka, urozmaicona malinową frużeliną. Ostatnio jem sporo malin. Frużelinę malinową, jadam na przykład z jogurtem naturalnym. Pycha! Albo smaruję nią kanapkę z serkiem philadelphia - też dobre. Dlatego w Karpatce, też nie mogło jej zabraknąć ;) Jak dla mnie, spisała się w niej bardzo smacznie.
Ciasto robiłam już jakiś czas temu, ale przepis wstawiam celowo dzisiaj, żeby było bardziej uroczyście. Otóż dzisiaj jest 5 rocznica naszego ślubu ;) Chyba nie będę oryginalna, jeśli powiem, że wydaje mi się jakby dzień ślubu był wczoraj ;) Trzymajcie kciuki, żebyśmy dotrwali do 10 rocznicy. Żartuję! Nie musicie trzymać, bo akurat z moim Mężem nie będzie to trudne ;)
Jutro jest Dzień Kobiet, więc życzę zaglądającym tu Kobietom, wszystkiego o czym marzą oraz samych sukcesów w kuchennych eksperymentach (tego to akurat i sobie życzę ;) ).
Ciasto robiłam już jakiś czas temu, ale przepis wstawiam celowo dzisiaj, żeby było bardziej uroczyście. Otóż dzisiaj jest 5 rocznica naszego ślubu ;) Chyba nie będę oryginalna, jeśli powiem, że wydaje mi się jakby dzień ślubu był wczoraj ;) Trzymajcie kciuki, żebyśmy dotrwali do 10 rocznicy. Żartuję! Nie musicie trzymać, bo akurat z moim Mężem nie będzie to trudne ;)
Jutro jest Dzień Kobiet, więc życzę zaglądającym tu Kobietom, wszystkiego o czym marzą oraz samych sukcesów w kuchennych eksperymentach (tego to akurat i sobie życzę ;) ).
środa, 12 lutego 2014
Tort Czekoladowo Malinowy na Walentynki
To moja druga słodka propozycja na tegoroczne Walentynki. Rok temu proponowałam Wam Kruche Ciasteczka Czekoladowe i Ptysiowe Serduszka z Czekoladą. W tym roku postawiłam na torty (poprzedni Tort Czekoladowo Waniliowy).
Jest to trochę ryzykowne posunięcie z mojej strony - jeśli chodzi o stronę wizualną, bo nie mam talentu do robienia "ładnych rzeczy". Nigdy nie potrafiłam rysować ani malować, ba! nawet moje pismo jest okropne, a takie ciasto zwane tortem, powinno się jakoś prezentować.
Mam nadzieję, że przekonam Was tym, że tort jest naprawdę smaczny. Ja osobiście nie lubię ciast z dużą zawartością ciemnej czekolady czy kakao, ale w tym jest wszystko tak zbalansowane, że ciasto mi smakuje i to nawet bardzo. Można do niego użyć mrożone maliny - w kremie nie robi to różnicy. Jednak jeśli macie dostęp do świeżych, to polecam ozdobić nimi wierzch tortu, bo dodają naprawdę wiele smaku i orzeźwienia.
Czekolada i maliny, to naprawdę idealna kompozycja.
PS. Frużelinę i ciasto, najlepiej przygotować wieczorem, bo frużelina potrzebuje kilkugodzinnego chłodzenia, a ciasto też musi wystygnąć. Następnego dnia pozostaje już tylko zrobić krem, przełożyć nim ciasto i polać polewą. Ja tak nie zrobiłam, przez co miałam prawie cały dzień pod znakiem "robienie tortu", które w dużej części było po prostu czekaniem, a ja tak nie lubię ;)
Robiąc wspomnianą frużelinę, przecieramy przez sitko tylko połowę, żeby pozbyć się pestek. Jednak bez obawy - te które pozostaną w reszcie frużeliny, są potem niewyczuwalne w cieście.
Tort Czekoladowo Malinowy
Składniki na Ciasto:
wszystkie w temperaturze pokojowej
Przygotuj frużelinę. Maliny włóż do rondelka razem z cukrem i gotuj na średnim ogniu, aż maliny się rozpadną, a cukier rozpuści.
Dodaj sok z cytryny, mąkę wymieszaną w 1 łyżce wody i zagotuj. Zdejmij z ognia.
Połowę malin przetrzyj przez sitko, a potem wlej z powrotem do rondelka.
Żelatynę rozpuść w 60 ml gorącej wody, dodaj kilka łyżek malin. Następnie wlej do rondelka i dokładnie wymieszaj z resztą malin. Ostudź i wstaw do lodówki na kilka godzin (frużelinę można przygotować dzień wcześniej).
Przygotuj ciasto. Do miski przesiej mąkę, kakao, sodę, proszek do pieczenia i dokładnie wymieszaj.
W drugiej misce lekko roztrzep jajka, dodaj mleko, olej, ekstrakt z wanilii i cukier trzcinowy. Dokładnie wymieszaj.
Wsyp wcześniej przesiane składniki i wymieszaj, najlepiej rózgą kuchenną.
{Użyłam formę w kształcie serca - okrągła forma powinna mieć średnicę około 26 cm}
Dno blaszki wyłóż papierem do pieczenia (ja zrobiłam to "na wylot", bo moja blaszka jest nieszczelna, a ciasto dosyć rzadkie). Przelej do niej ciasto i piecz w 170°C przez około 1 godz i 15 minut, do tzw suchego patyczka. Wyjmij z piekarnika i wystudź.
Z ciasta zetnij wierzch (odłóż na później), tak żeby było równe, potem przekrój je na 3 równe blaty.
Przygotuj krem. W misce zmiksuj ser mascarpone i całą frużelinę malinową.
Na paterze ułóż pierwszy blat ciasta, posmaruj 1/3 kremu. Potem drugi, posmaruj połową pozostałego kremu. Na koniec przykryj trzecim blatem.
Boki ciasta posmaruj resztą kremu, tak żeby lekko wychudził lekko ponad krawędź. Odłożone wcześniej ciasto pokrusz. Okruchy dociskaj dłonią do kremu. Na górnej krawędzi dociskaj tak, żeby powstało niewielkie wzniesienie, które powstrzyma polewę przed wycieknięciem.
Przygotuj polewę. W rondelku zagotuj dżem. Żelatynę rozpuść w 3 łyżkach gorącej wody i dodaj do dżemu. Dokładnie wymieszaj. Przestudź i schłódź lekko w lodówce, by polewa trochę zgęstniała. Następnie polej nią ciasto. Tort schłódź w lodówce. Wierzch można udekorować świeżymi malinami (dodają orzeźwiającego smaku).
SMACZNEGO!
Jest to trochę ryzykowne posunięcie z mojej strony - jeśli chodzi o stronę wizualną, bo nie mam talentu do robienia "ładnych rzeczy". Nigdy nie potrafiłam rysować ani malować, ba! nawet moje pismo jest okropne, a takie ciasto zwane tortem, powinno się jakoś prezentować.
Mam nadzieję, że przekonam Was tym, że tort jest naprawdę smaczny. Ja osobiście nie lubię ciast z dużą zawartością ciemnej czekolady czy kakao, ale w tym jest wszystko tak zbalansowane, że ciasto mi smakuje i to nawet bardzo. Można do niego użyć mrożone maliny - w kremie nie robi to różnicy. Jednak jeśli macie dostęp do świeżych, to polecam ozdobić nimi wierzch tortu, bo dodają naprawdę wiele smaku i orzeźwienia.
Czekolada i maliny, to naprawdę idealna kompozycja.
PS. Frużelinę i ciasto, najlepiej przygotować wieczorem, bo frużelina potrzebuje kilkugodzinnego chłodzenia, a ciasto też musi wystygnąć. Następnego dnia pozostaje już tylko zrobić krem, przełożyć nim ciasto i polać polewą. Ja tak nie zrobiłam, przez co miałam prawie cały dzień pod znakiem "robienie tortu", które w dużej części było po prostu czekaniem, a ja tak nie lubię ;)
Robiąc wspomnianą frużelinę, przecieramy przez sitko tylko połowę, żeby pozbyć się pestek. Jednak bez obawy - te które pozostaną w reszcie frużeliny, są potem niewyczuwalne w cieście.
Tort Czekoladowo Malinowy
Składniki na Ciasto:
wszystkie w temperaturze pokojowej
- 6 dużych jajek
- 300 ml mleka
- 255 ml oleju
- 335 g cukru trzcinowego muscovado
- 1,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 300 g mąki pszennej
- 120 g kakao
- 3/4 łyżeczki sody
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 500 g malin świeżych lub mrożonych
- 165 g cukru
- 3 łyżeczki żelatyny
- 60 ml gorącej wody
- 1 łyżka soku z cytryny
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka zimnej wody
Krem:
- 500 g mascarpone; schłodzonego
- frużelina malinowa; schłodzona
Polewa Malinowa:
- 180 g dżemu malinowego bezpestkowego
- 1,5 łyżeczki żelatyny
- 3 łyżki gorącej wody
Przygotuj frużelinę. Maliny włóż do rondelka razem z cukrem i gotuj na średnim ogniu, aż maliny się rozpadną, a cukier rozpuści.
Dodaj sok z cytryny, mąkę wymieszaną w 1 łyżce wody i zagotuj. Zdejmij z ognia.
Połowę malin przetrzyj przez sitko, a potem wlej z powrotem do rondelka.
Żelatynę rozpuść w 60 ml gorącej wody, dodaj kilka łyżek malin. Następnie wlej do rondelka i dokładnie wymieszaj z resztą malin. Ostudź i wstaw do lodówki na kilka godzin (frużelinę można przygotować dzień wcześniej).
Przygotuj ciasto. Do miski przesiej mąkę, kakao, sodę, proszek do pieczenia i dokładnie wymieszaj.
W drugiej misce lekko roztrzep jajka, dodaj mleko, olej, ekstrakt z wanilii i cukier trzcinowy. Dokładnie wymieszaj.
Wsyp wcześniej przesiane składniki i wymieszaj, najlepiej rózgą kuchenną.
{Użyłam formę w kształcie serca - okrągła forma powinna mieć średnicę około 26 cm}
Dno blaszki wyłóż papierem do pieczenia (ja zrobiłam to "na wylot", bo moja blaszka jest nieszczelna, a ciasto dosyć rzadkie). Przelej do niej ciasto i piecz w 170°C przez około 1 godz i 15 minut, do tzw suchego patyczka. Wyjmij z piekarnika i wystudź.
Z ciasta zetnij wierzch (odłóż na później), tak żeby było równe, potem przekrój je na 3 równe blaty.
Przygotuj krem. W misce zmiksuj ser mascarpone i całą frużelinę malinową.
Na paterze ułóż pierwszy blat ciasta, posmaruj 1/3 kremu. Potem drugi, posmaruj połową pozostałego kremu. Na koniec przykryj trzecim blatem.
Boki ciasta posmaruj resztą kremu, tak żeby lekko wychudził lekko ponad krawędź. Odłożone wcześniej ciasto pokrusz. Okruchy dociskaj dłonią do kremu. Na górnej krawędzi dociskaj tak, żeby powstało niewielkie wzniesienie, które powstrzyma polewę przed wycieknięciem.
Przygotuj polewę. W rondelku zagotuj dżem. Żelatynę rozpuść w 3 łyżkach gorącej wody i dodaj do dżemu. Dokładnie wymieszaj. Przestudź i schłódź lekko w lodówce, by polewa trochę zgęstniała. Następnie polej nią ciasto. Tort schłódź w lodówce. Wierzch można udekorować świeżymi malinami (dodają orzeźwiającego smaku).
SMACZNEGO!
Etykiety:
Boże Narodzenie,
Ciasta,
Herbata,
Jajka,
Kakao,
Karnawał,
Mascarpone,
Masło,
Mąka,
Mleko,
Na Słodko,
Owocowo,
Sery,
Sylwester,
Walentynki,
Wielkanoc,
Żelatyna
poniedziałek, 10 lutego 2014
Tort Czekoladowo Waniliowy na Walentynki
Walentynki już za kilka dni. Mam dla Was słodką propozycję na ten dzień!
Ciekawa jestem jak Wy podchodzicie do święta zakochanych. Wiele osób uważa, że to bezsensowne i komercyjne święto. My z Mężem właściwie jakoś specjalnie go nie obchodzimy, nie różni się od innych dni w roku, bo my przez cały rok okazujemy sobie, to jak się kochamy. Myślę, że tak powinno być w każdym zdrowym związku. Jednak nie widzę nic złego w daniu sobie małego upominku czy upieczeniu ciasta specjalnie na tę okazję.
Jeśli też zamierzacie osłodzić sobie ten dzień, to polecam Wam torcik czekoladowy z nutą wanilii.
Mam jeszcze w zanadrzu przepis na drugi tort, który niebawem pojawi się na blogu.
Oczywiście oba torty można przygotować na inną okazję i w innym kształcie :)
Tort w kształcie serca ucieszy na pewno mamę, tatę, babcię, siostrę czy inną ważną dla nas osobę.
Tort Czekoladowo Waniliowy
Składniki na Biszkopt:
Do miski przesiej mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Wymieszaj.
W drugiej misce ubij białka ze szczyptą soli. Powoli wsypuj cukier i ubijaj dalej.
Do ubitych białek dodawaj po jednym żółtku, za każdym razem krótko miksując.
Wsyp przesianą mieszankę mączną i delikatnie wymieszaj łopatką.
Dno blaszki wyłóż papierem do pieczenia (tortownica o średnicy ok 26 cm, ja użyłam formy w kształcie serca). Przelej do niej ciasto i piecz w 160°C przez około 30 minut (do tak zwanego suchego patyczka). Wystudź. Ciasto przekrój na pół, aby powstały 2 blaty.
Przygotuj krem czekoladowy. W rondelku zagotuj mleko i zdejmij z ognia. Dodaj połamane czekolady i mieszaj do rozpuszczenia. Odstaw do przestudzenia.
W misce ubij śmietanę.
Dodaj rozpuszczoną czekoladę i wymieszaj.
Wymieszaj wodę z rumem w proporcjach 50/50 (wyszło mi około 1/3 - 1/2 szklanki ponczu).
Na paterze ułóż jeden blat ciasta, nasącz go ponczem. Posmaruj kremem waniliowym*. Przyłóż drugim blatem, nasącz ponczem. Wierzch i boki ciasta posmaruj kremem czekoladowym.
*ja odłożyłam około 1/5 kremu waniliowego i wymieszałam z czerwonym barwnikiem w żelu. Tym kremem ozdobiłam wierzch tortu.
PS. aby krem nie zważył się w trakcie mieszania z barwnikiem, dolej trochę kremówki.
źródło: przepis własny
Ciekawa jestem jak Wy podchodzicie do święta zakochanych. Wiele osób uważa, że to bezsensowne i komercyjne święto. My z Mężem właściwie jakoś specjalnie go nie obchodzimy, nie różni się od innych dni w roku, bo my przez cały rok okazujemy sobie, to jak się kochamy. Myślę, że tak powinno być w każdym zdrowym związku. Jednak nie widzę nic złego w daniu sobie małego upominku czy upieczeniu ciasta specjalnie na tę okazję.
Jeśli też zamierzacie osłodzić sobie ten dzień, to polecam Wam torcik czekoladowy z nutą wanilii.
Mam jeszcze w zanadrzu przepis na drugi tort, który niebawem pojawi się na blogu.
Oczywiście oba torty można przygotować na inną okazję i w innym kształcie :)
Tort w kształcie serca ucieszy na pewno mamę, tatę, babcię, siostrę czy inną ważną dla nas osobę.
Tort Czekoladowo Waniliowy
Składniki na Biszkopt:
- 200 g mąki
- 40 g gorzkiego kakao
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 7 jajek (żółtka i białka oddzielnie)
- 140 g cukru
- 7 jajek
- szczypta soli
Poncz:
- woda przegotowana
- rum
Krem Waniliowy:
- 250 g mascarpone
- 200 ml śmietany kremówki
- 20 g cukru z wanilią
- ewentualnie: czerwony barwnik
Krem Czekoladowy:
- 300 ml śmietany kremówki
- 120 g mlecznej czekolady
- 60 g ciemnej czekolady
- 55 ml mleka
Do miski przesiej mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Wymieszaj.
W drugiej misce ubij białka ze szczyptą soli. Powoli wsypuj cukier i ubijaj dalej.
Do ubitych białek dodawaj po jednym żółtku, za każdym razem krótko miksując.
Wsyp przesianą mieszankę mączną i delikatnie wymieszaj łopatką.
Dno blaszki wyłóż papierem do pieczenia (tortownica o średnicy ok 26 cm, ja użyłam formy w kształcie serca). Przelej do niej ciasto i piecz w 160°C przez około 30 minut (do tak zwanego suchego patyczka). Wystudź. Ciasto przekrój na pół, aby powstały 2 blaty.
Przygotuj krem waniliowy. Mascarpone, śmietanę i cukier z wanilią, krótko zmiksuj. Odstaw.
Przygotuj krem czekoladowy. W rondelku zagotuj mleko i zdejmij z ognia. Dodaj połamane czekolady i mieszaj do rozpuszczenia. Odstaw do przestudzenia.
W misce ubij śmietanę.
Dodaj rozpuszczoną czekoladę i wymieszaj.
Wymieszaj wodę z rumem w proporcjach 50/50 (wyszło mi około 1/3 - 1/2 szklanki ponczu).
Na paterze ułóż jeden blat ciasta, nasącz go ponczem. Posmaruj kremem waniliowym*. Przyłóż drugim blatem, nasącz ponczem. Wierzch i boki ciasta posmaruj kremem czekoladowym.
*ja odłożyłam około 1/5 kremu waniliowego i wymieszałam z czerwonym barwnikiem w żelu. Tym kremem ozdobiłam wierzch tortu.
PS. aby krem nie zważył się w trakcie mieszania z barwnikiem, dolej trochę kremówki.
źródło: przepis własny
Etykiety:
Boże Narodzenie,
Ciasta,
Czekolada,
Desery,
Herbata,
impreza,
Jajka,
Kakao,
Karnawał,
Mascarpone,
Mąka,
Na Słodko,
Przyjęcie,
Sylwester,
Śmietana,
Walentynki
czwartek, 6 lutego 2014
Tiramisu Klasyczne
Tiramisu jest jednym z najsłynniejszych Włoskich deserów. Przepisów na ten smaczny deser jest wiele, różnią się proporcjami, niektóre są bez jajek, inne z żółtkami, a jeszcze inne z całymi jajkami.
Poniżej podaję Wam przepis na klasyczne tiramisu w moim wydaniu. Na blogu możecie już znaleźć przepis na Ciasto Tiramisu i Tiramisu Truskawkowe - czas aby znalazł się tu również klasyczny przepis ;)
Z tego przepisu otrzymacie pyszny deser do kawy, który bardzo dobrze się kroi, zachowując swój kształt.
Przepis ten zawiera surowe żółtka, a jak wiadomo z surowymi jajkami trzeba bardzo uważać. Najlepiej jest użyć jajka kupione tego samego dnia. Ja żeby mieć większą pewność, że jajka są świeże, wkładam je do miseczki z zimną wodą - jeśli opadną na dno to są świeże, jeśli wypłyną to znaczy, że są nieświeże. Potem trzeba jajka sparzyć wrzątkiem, żeby zabić wszelkie bakterie. Na koniec dokładnie wycieramy. W przepisie żółtka z cukrem ucieramy w kąpieli wodnej - to też pomoże pozbyć się ewentualnych bakterii (tylko trzeba pamiętać, żeby masa nie zagrzała się zbyt mocno, bo wtedy żółtka się zetną).
Tiramisu Klasyczne
Składniki:
Do utartych żółtek dodaj mascarpone i zmiksuj do połączenia.
W drugiej misce ubij śmietanę.
Ubitą śmietanę dodaj do masy jajecznej i delikatnie wymieszaj
Do wystudzonej kawy dodaj rum. W kawie maczaj kolejno biszkopty i układaj jeden obok drugiego na dnie naczynia / blaszki (u mnie wymiary 28x19 cm). Na warstwie biszkoptów rozsmaruj połowę kremu.
Ponownie ułóż warstwę namoczonych biszkoptów i przykryj je pozostałym kremem. Wierzch posyp kakao. Wstaw do lodówki na kilka godzin a najlepiej na noc.
SMACZNEGO!
źródło: przepis własny
Poniżej podaję Wam przepis na klasyczne tiramisu w moim wydaniu. Na blogu możecie już znaleźć przepis na Ciasto Tiramisu i Tiramisu Truskawkowe - czas aby znalazł się tu również klasyczny przepis ;)
Z tego przepisu otrzymacie pyszny deser do kawy, który bardzo dobrze się kroi, zachowując swój kształt.
Przepis ten zawiera surowe żółtka, a jak wiadomo z surowymi jajkami trzeba bardzo uważać. Najlepiej jest użyć jajka kupione tego samego dnia. Ja żeby mieć większą pewność, że jajka są świeże, wkładam je do miseczki z zimną wodą - jeśli opadną na dno to są świeże, jeśli wypłyną to znaczy, że są nieświeże. Potem trzeba jajka sparzyć wrzątkiem, żeby zabić wszelkie bakterie. Na koniec dokładnie wycieramy. W przepisie żółtka z cukrem ucieramy w kąpieli wodnej - to też pomoże pozbyć się ewentualnych bakterii (tylko trzeba pamiętać, żeby masa nie zagrzała się zbyt mocno, bo wtedy żółtka się zetną).
Tiramisu Klasyczne
Składniki:
- 6 żółtek
- 150 g drobnego cukru
- 250 g sera mascarpone
- 400 ml kremówki
- ok 250 g / 42 sztuki podłużnych biszkoptów Savoiardi / ladyfingers / sponge fingers
- 300 ml mocnej kawy
- 3 łyżki ciemnego rumu (lub innego alkoholu np Amaretto)
- gorzkie kakao; do posypania
Zaparz mocną kawę i odstaw do wystygnięcia. Żółtka razem z cukrem, ubijaj trzepaczką w kąpieli wodnej przez około 10 minut. Cukier powinien się rozpuścić, a masa być jasna i puszysta.
Do utartych żółtek dodaj mascarpone i zmiksuj do połączenia.
W drugiej misce ubij śmietanę.
Ubitą śmietanę dodaj do masy jajecznej i delikatnie wymieszaj
Do wystudzonej kawy dodaj rum. W kawie maczaj kolejno biszkopty i układaj jeden obok drugiego na dnie naczynia / blaszki (u mnie wymiary 28x19 cm). Na warstwie biszkoptów rozsmaruj połowę kremu.
Ponownie ułóż warstwę namoczonych biszkoptów i przykryj je pozostałym kremem. Wierzch posyp kakao. Wstaw do lodówki na kilka godzin a najlepiej na noc.
SMACZNEGO!
źródło: przepis własny
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































