Bardzo prosta i smaczna zupa pomidorowo paprykowa. Można ją podać też z drobnym makaronem czy ryżem, ale my jadamy ją solo.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyjęcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyjęcie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 maja 2014
Zupa Pomidorowo Paprykowa z Fasolą
Etykiety:
Bez jajek,
Dania bez mięsa,
Dieta Zdrowotna,
Fasola,
Jednogarnkowe,
Makaron,
Na Obiad,
Olej Rzepakowy,
Papryka,
Pomidory,
Przyjęcie,
Przystawki,
Ryż,
Warzywnie,
Zioła,
Zupy
piątek, 9 maja 2014
Surówka z Czerwonej Kapusty II
Warzywa na naszych talerzach powinny dominować nad resztą pożywienia. Dlatego warto robić surówki. Taka, może zastąpić też podwieczorek czy kolację. Prosta, smaczna i zdrowa.
Ps. wychodzi na to, że to pierwszy udokumentowany przepis, który pochodzi z mojej diety zdrowotnej ;)
Ps. wychodzi na to, że to pierwszy udokumentowany przepis, który pochodzi z mojej diety zdrowotnej ;)
Etykiety:
Bez jajek,
Boże Narodzenie,
impreza,
Kapusta,
Karnawał,
Na Kolację,
Na Obiad,
Oliwa z Oliwek,
Owocowo,
Przyjęcie,
Przystawki,
Surówki,
Sylwester,
Warzywnie,
Wielkanoc
piątek, 2 maja 2014
Sałatka Grecka z Pęczakiem
Kiedy jeszcze nie byłam na mojej diecie, zdarzały mi się dni, w których nie mogłam patrzeć na jedzenie, nie było mowy o gotowaniu, a już na pewno nie miałam ochoty nic jeść, chociaż byłam głodna. Pewnego razu, kiedy miałam właśnie taki dzień, byliśmy z Mężem w sklepie. On wziął sobie udka z rożna na obiad, a ja błąkałam się po sklepie nie wiedząc co ze sobą zrobić. Byłam przecież głodna, ale na samą myśl o jedzeniu czułam się jeszcze gorzej. Moją uwagę w końcu zwróciło stoisko z sałatkami, chociaż zazwyczaj je omijam. Wybrałam sobie taką z pęczakiem, która wyglądała mi dość smacznie. Nie wiem jak się nazywała, bo nawet nie zwróciłam uwagi. W domu okazało się, że rzeczywiście jest smaczna, a ja po niej poczułam się znacznie lepiej. Mąż trochę ode mnie skubnął i jemu też posmakowała.
Nigdy więcej jej już nie kupiłam, a stoisko z sałatkami dalej omijam, jednak po kilku miesiącach naszła mnie chęć na zrobienie jej w domu. Moja wersja jest trochę bogatsza w składniki i jak mówi Mąż, smaczniejsza od tej ze sklepu. Nazwałam ją Sałatką Grecką z Pęczakiem, bo właściwie jest to sałatka grecka z dodatkiem pęczaku ;)
Z ilości składników, które podaję poniżej, wychodzi taka "imprezowa" miska sałatki.
Na mojej aktualnej diecie, mogę jeść tą sałatkę. Jedyny składnik, który muszę pominąć w składzie, to ser.
Etykiety:
impreza,
Na Kolację,
Na Obiad,
Na Śniadanie,
Oliwa z Oliwek,
Oliwki,
Papryka,
Pomidory,
Przekąski,
Przyjęcie,
Przystawki,
Sałatki,
Sery,
Sosy,
Sylwester,
Warzywnie,
Wielkanoc,
Zioła
czwartek, 1 maja 2014
Najprostsza Zupa Krem z Brokułów
Bez zbędnych dodatków. Bez bulionu. Po prostu. Zupa brokułowa z brokułów i nic poza tym.
Żeby była bardziej wykwintna (taką można podać nawet na przyjęciu), na talerzu układamy orzechy włoskie i ser kozi.
Razem z Mężem nie przepadamy za serem kozim, więc był to taki wyjątek (wiadomo, smak się zmienia, więc nie warto wszystkiego przekreślać na całe życie). Dalej nie lubimy tego sera, ale zupa była pyszna. Zjemy ją jeszcze nie raz, tylko już bez sera. Miłośnikom kozich serów, całość na pewno przypadnie do gustu ;)
wtorek, 15 kwietnia 2014
Pieczeń z Indyka z Jajkiem.... i Zmiany
Już na początku roku napisałam sobie listę potraw do zrobienia przed Wielkanocą, żeby móc podzielić się z Wami przepisami. Lista czekała do okresu przedświątecznego. Niestety tak to bywa w życiu, że możemy snuć sobie najróżniejsze plany, a może się wydarzyć coś, co nam je kompletnie rozwieje. Tak było i w moim przypadku.
Miesiąc temu wybrałam się na badania (źle się czułam i zbierałam się od 2 lat...), okazało się, że mam za wysoki poziom glukozy we krwi :( Mam insulinooporność. Co oznacza u mnie dietę. Nie taką na miesiąc, ale najlepiej na całe życie. Od chwili, w której odczytałam email z wynikami badań, nie wzięłam do ust żadnych słodyczy (ani nic co zawiera w składzie cukier). Razem z Mężem spędziliśmy wiele dni przeszukując internet, żeby dowiedzieć się co mogę jeść, a czego nie mogę. Przyznam - byłam załamana. Z każdym dniem dochodziły nowe zabronione produkty. Już sama nie wiedziałam co mam jeść (mam glukometr i na bieżąco mierzyłam poziom glukozy we krwi, więc widziałam na własne oczy jak cukier szaleje w moich żyłach).
Skończyło się na tym, że mogę spożywać tylko produkty o niskim indeksie glikemicznym (produkty nie powodujące dużego i szybkiego skoku glukozy), ale żeby nie było za łatwo, to muszę się wystrzegać wszystkich produktów mlecznych. Mąki również dobrze byłoby wyeliminować, jednak pozwalam sobie na pół kromki chleba pełnoziarnistego dziennie...
Dla kogoś kto uwielbia gotować i piec ciasta, ciasteczka, to spory cios. Moja pasja... miałam tyle planów, tyle ciast miałam upiec, tyle nowych dań skosztować, które teraz są mi już zabronione. Jednego dnia nawet zapłakałam w pustym domu, nad swym losem. Myślałam, że dopadnie mnie depresja, bo i pogoda za oknem była szara, ja musiałam jeść 5 posiłków dziennie, nie wiedząc co tak naprawdę na nie zjeść, a do tego muszę, po prostu MUSZĘ ćwiczyć każdego dnia (żeby mój organizm uwrażliwiał się na insulinę, której mam za dużo).
Z czasem jednak nastały lepsze dni. Czasem zaświeci słońce, czuć wiosnę, ja testuję nowe przepisy i przekonuję się, że z tej bardzo uszczuplonej listy produktów, również da się zrobić coś smacznego. Do tego jestem zdrowsza i ubrania zrobiły się luźniejsze. Może to dziwne, ale nie tęsknię za słodkim smakiem, za cukrem i wcale nie mam ochoty do niego wracać. To pewnie dlatego, że wiem ile złego robi w moim organizmie. Kiedy o tym jeszcze nie wiedziałam, bywały czasy, że ograniczałam słodycze, jednak zawsze mnie do nich ciągnęło.
Zauważyłam, że już trochę zmienił mi się smak, bo na początku diety masło migdałowe (bez dodatku cukru) miało dla mnie słodkawy smak, a jak zjadłam trochę wczoraj, to było dla mnie zdecydowanie za słodkie! ;)
Teraz kwestia bloga. Na początku myślałam, że to koniec, że nie będę mogła go dalej prowadzić, ale teraz wiem, że są dania z tej "diety", które zasmakują każdemu. Mój Mąż nie narzeka na obiady, wręcz przeciwnie.
Mam nadzieję, że stałych bywalców bloga nie odstraszą zdrowe dania. Ta moja dieta, to nic innego, jak zdrowe odżywianie. Może dzięki temu na Waszych stołach też od czasu do czasu zagości coś zdrowego. I podkreślam zdrowe nie znaczy niesmaczne! Na bloga dalej będą trafiały tylko przepisy, które nam smakują, i które zasługują na to, żebym skorzystała z nich w przyszłości.
Aha i nie bójcie się korzystać z przepisów już zamieszczonych na blogu. To nie od nich się pochorowałam. Insulinooporność jest towarzyszką innej choroby, którą mam już od wielu lat. Tak naprawdę, na tej diecie powinnam być już od dawna, ale nie byłam tego świadoma.
Poniżej podaję Wam przepis na jedyne w tym roku Wielkanocne danie. Może komuś z Was przypadnie do gustu ;)
Ja użyłam do tej pieczeni mięsa z piersi indyka, bo jest najchudsze, ale można użyć też po prostu mielonego mięsa indyczego czy z kurczaka.
Ps. Mam w zapasie jeszcze kilka przepisów na dania, których ja już nie mogę jeść. Po Świętach powinny się pojawić na blogu ;)
piątek, 7 marca 2014
Karpatka Malinowa
Tradycyjna karpatka, urozmaicona malinową frużeliną. Ostatnio jem sporo malin. Frużelinę malinową, jadam na przykład z jogurtem naturalnym. Pycha! Albo smaruję nią kanapkę z serkiem philadelphia - też dobre. Dlatego w Karpatce, też nie mogło jej zabraknąć ;) Jak dla mnie, spisała się w niej bardzo smacznie.
Ciasto robiłam już jakiś czas temu, ale przepis wstawiam celowo dzisiaj, żeby było bardziej uroczyście. Otóż dzisiaj jest 5 rocznica naszego ślubu ;) Chyba nie będę oryginalna, jeśli powiem, że wydaje mi się jakby dzień ślubu był wczoraj ;) Trzymajcie kciuki, żebyśmy dotrwali do 10 rocznicy. Żartuję! Nie musicie trzymać, bo akurat z moim Mężem nie będzie to trudne ;)
Jutro jest Dzień Kobiet, więc życzę zaglądającym tu Kobietom, wszystkiego o czym marzą oraz samych sukcesów w kuchennych eksperymentach (tego to akurat i sobie życzę ;) ).
Ciasto robiłam już jakiś czas temu, ale przepis wstawiam celowo dzisiaj, żeby było bardziej uroczyście. Otóż dzisiaj jest 5 rocznica naszego ślubu ;) Chyba nie będę oryginalna, jeśli powiem, że wydaje mi się jakby dzień ślubu był wczoraj ;) Trzymajcie kciuki, żebyśmy dotrwali do 10 rocznicy. Żartuję! Nie musicie trzymać, bo akurat z moim Mężem nie będzie to trudne ;)
Jutro jest Dzień Kobiet, więc życzę zaglądającym tu Kobietom, wszystkiego o czym marzą oraz samych sukcesów w kuchennych eksperymentach (tego to akurat i sobie życzę ;) ).
poniedziałek, 10 lutego 2014
Tort Czekoladowo Waniliowy na Walentynki
Walentynki już za kilka dni. Mam dla Was słodką propozycję na ten dzień!
Ciekawa jestem jak Wy podchodzicie do święta zakochanych. Wiele osób uważa, że to bezsensowne i komercyjne święto. My z Mężem właściwie jakoś specjalnie go nie obchodzimy, nie różni się od innych dni w roku, bo my przez cały rok okazujemy sobie, to jak się kochamy. Myślę, że tak powinno być w każdym zdrowym związku. Jednak nie widzę nic złego w daniu sobie małego upominku czy upieczeniu ciasta specjalnie na tę okazję.
Jeśli też zamierzacie osłodzić sobie ten dzień, to polecam Wam torcik czekoladowy z nutą wanilii.
Mam jeszcze w zanadrzu przepis na drugi tort, który niebawem pojawi się na blogu.
Oczywiście oba torty można przygotować na inną okazję i w innym kształcie :)
Tort w kształcie serca ucieszy na pewno mamę, tatę, babcię, siostrę czy inną ważną dla nas osobę.
Tort Czekoladowo Waniliowy
Składniki na Biszkopt:
Do miski przesiej mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Wymieszaj.
W drugiej misce ubij białka ze szczyptą soli. Powoli wsypuj cukier i ubijaj dalej.
Do ubitych białek dodawaj po jednym żółtku, za każdym razem krótko miksując.
Wsyp przesianą mieszankę mączną i delikatnie wymieszaj łopatką.
Dno blaszki wyłóż papierem do pieczenia (tortownica o średnicy ok 26 cm, ja użyłam formy w kształcie serca). Przelej do niej ciasto i piecz w 160°C przez około 30 minut (do tak zwanego suchego patyczka). Wystudź. Ciasto przekrój na pół, aby powstały 2 blaty.
Przygotuj krem czekoladowy. W rondelku zagotuj mleko i zdejmij z ognia. Dodaj połamane czekolady i mieszaj do rozpuszczenia. Odstaw do przestudzenia.
W misce ubij śmietanę.
Dodaj rozpuszczoną czekoladę i wymieszaj.
Wymieszaj wodę z rumem w proporcjach 50/50 (wyszło mi około 1/3 - 1/2 szklanki ponczu).
Na paterze ułóż jeden blat ciasta, nasącz go ponczem. Posmaruj kremem waniliowym*. Przyłóż drugim blatem, nasącz ponczem. Wierzch i boki ciasta posmaruj kremem czekoladowym.
*ja odłożyłam około 1/5 kremu waniliowego i wymieszałam z czerwonym barwnikiem w żelu. Tym kremem ozdobiłam wierzch tortu.
PS. aby krem nie zważył się w trakcie mieszania z barwnikiem, dolej trochę kremówki.
źródło: przepis własny
Ciekawa jestem jak Wy podchodzicie do święta zakochanych. Wiele osób uważa, że to bezsensowne i komercyjne święto. My z Mężem właściwie jakoś specjalnie go nie obchodzimy, nie różni się od innych dni w roku, bo my przez cały rok okazujemy sobie, to jak się kochamy. Myślę, że tak powinno być w każdym zdrowym związku. Jednak nie widzę nic złego w daniu sobie małego upominku czy upieczeniu ciasta specjalnie na tę okazję.
Jeśli też zamierzacie osłodzić sobie ten dzień, to polecam Wam torcik czekoladowy z nutą wanilii.
Mam jeszcze w zanadrzu przepis na drugi tort, który niebawem pojawi się na blogu.
Oczywiście oba torty można przygotować na inną okazję i w innym kształcie :)
Tort w kształcie serca ucieszy na pewno mamę, tatę, babcię, siostrę czy inną ważną dla nas osobę.
Tort Czekoladowo Waniliowy
Składniki na Biszkopt:
- 200 g mąki
- 40 g gorzkiego kakao
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 7 jajek (żółtka i białka oddzielnie)
- 140 g cukru
- 7 jajek
- szczypta soli
Poncz:
- woda przegotowana
- rum
Krem Waniliowy:
- 250 g mascarpone
- 200 ml śmietany kremówki
- 20 g cukru z wanilią
- ewentualnie: czerwony barwnik
Krem Czekoladowy:
- 300 ml śmietany kremówki
- 120 g mlecznej czekolady
- 60 g ciemnej czekolady
- 55 ml mleka
Do miski przesiej mąkę, kakao i proszek do pieczenia. Wymieszaj.
W drugiej misce ubij białka ze szczyptą soli. Powoli wsypuj cukier i ubijaj dalej.
Do ubitych białek dodawaj po jednym żółtku, za każdym razem krótko miksując.
Wsyp przesianą mieszankę mączną i delikatnie wymieszaj łopatką.
Dno blaszki wyłóż papierem do pieczenia (tortownica o średnicy ok 26 cm, ja użyłam formy w kształcie serca). Przelej do niej ciasto i piecz w 160°C przez około 30 minut (do tak zwanego suchego patyczka). Wystudź. Ciasto przekrój na pół, aby powstały 2 blaty.
Przygotuj krem waniliowy. Mascarpone, śmietanę i cukier z wanilią, krótko zmiksuj. Odstaw.
Przygotuj krem czekoladowy. W rondelku zagotuj mleko i zdejmij z ognia. Dodaj połamane czekolady i mieszaj do rozpuszczenia. Odstaw do przestudzenia.
W misce ubij śmietanę.
Dodaj rozpuszczoną czekoladę i wymieszaj.
Wymieszaj wodę z rumem w proporcjach 50/50 (wyszło mi około 1/3 - 1/2 szklanki ponczu).
Na paterze ułóż jeden blat ciasta, nasącz go ponczem. Posmaruj kremem waniliowym*. Przyłóż drugim blatem, nasącz ponczem. Wierzch i boki ciasta posmaruj kremem czekoladowym.
*ja odłożyłam około 1/5 kremu waniliowego i wymieszałam z czerwonym barwnikiem w żelu. Tym kremem ozdobiłam wierzch tortu.
PS. aby krem nie zważył się w trakcie mieszania z barwnikiem, dolej trochę kremówki.
źródło: przepis własny
Etykiety:
Boże Narodzenie,
Ciasta,
Czekolada,
Desery,
Herbata,
impreza,
Jajka,
Kakao,
Karnawał,
Mascarpone,
Mąka,
Na Słodko,
Przyjęcie,
Sylwester,
Śmietana,
Walentynki
piątek, 7 lutego 2014
Surówka z Czerwonej Kapusty
Prosta, zdrowa, smaczna. Świetny dodatek do obiadu i kolacji albo po prostu zdrowa przekąska.
Surówka z Czerwonej Kapusty
Składniki:
Kapustę zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Skrop sokiem z cytryny. Na tarce zetrzyj też jabłka i ogórki. Posiekaj cebulę. Wszystkie składniki wymieszaj z oliwą i dopraw przyprawami.
SMACZNEGO!
źródło: Surówka z czerwonej kapusty z książki "173 Specjały Siostry Anastazji"
Surówka z Czerwonej Kapusty
Składniki:
- 1/2 kg czerwonej kapusty
- 1 cytryna
- 2 jabłka (najlepiej kwaśne)
- 2 ogórki kiszone (dałam 3)
- 1 cebula
- natka pietruszki (pominęłam)
- sól, pieprz, cukier; do smaku
- oliwa (kilka łyżek)
Kapustę zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Skrop sokiem z cytryny. Na tarce zetrzyj też jabłka i ogórki. Posiekaj cebulę. Wszystkie składniki wymieszaj z oliwą i dopraw przyprawami.
SMACZNEGO!
źródło: Surówka z czerwonej kapusty z książki "173 Specjały Siostry Anastazji"
Etykiety:
Bez jajek,
Boże Narodzenie,
Dania bez mięsa,
Kapusta,
Karnawał,
Kuchnia Polska,
Na Kolację,
Na Obiad,
Ogórki Kiszone,
Oliwa z Oliwek,
Owocowo,
Przekąski,
Przyjęcie,
Surówki,
Sylwester,
Warzywnie,
Wielkanoc
czwartek, 6 lutego 2014
Tiramisu Klasyczne
Tiramisu jest jednym z najsłynniejszych Włoskich deserów. Przepisów na ten smaczny deser jest wiele, różnią się proporcjami, niektóre są bez jajek, inne z żółtkami, a jeszcze inne z całymi jajkami.
Poniżej podaję Wam przepis na klasyczne tiramisu w moim wydaniu. Na blogu możecie już znaleźć przepis na Ciasto Tiramisu i Tiramisu Truskawkowe - czas aby znalazł się tu również klasyczny przepis ;)
Z tego przepisu otrzymacie pyszny deser do kawy, który bardzo dobrze się kroi, zachowując swój kształt.
Przepis ten zawiera surowe żółtka, a jak wiadomo z surowymi jajkami trzeba bardzo uważać. Najlepiej jest użyć jajka kupione tego samego dnia. Ja żeby mieć większą pewność, że jajka są świeże, wkładam je do miseczki z zimną wodą - jeśli opadną na dno to są świeże, jeśli wypłyną to znaczy, że są nieświeże. Potem trzeba jajka sparzyć wrzątkiem, żeby zabić wszelkie bakterie. Na koniec dokładnie wycieramy. W przepisie żółtka z cukrem ucieramy w kąpieli wodnej - to też pomoże pozbyć się ewentualnych bakterii (tylko trzeba pamiętać, żeby masa nie zagrzała się zbyt mocno, bo wtedy żółtka się zetną).
Tiramisu Klasyczne
Składniki:
Do utartych żółtek dodaj mascarpone i zmiksuj do połączenia.
W drugiej misce ubij śmietanę.
Ubitą śmietanę dodaj do masy jajecznej i delikatnie wymieszaj
Do wystudzonej kawy dodaj rum. W kawie maczaj kolejno biszkopty i układaj jeden obok drugiego na dnie naczynia / blaszki (u mnie wymiary 28x19 cm). Na warstwie biszkoptów rozsmaruj połowę kremu.
Ponownie ułóż warstwę namoczonych biszkoptów i przykryj je pozostałym kremem. Wierzch posyp kakao. Wstaw do lodówki na kilka godzin a najlepiej na noc.
SMACZNEGO!
źródło: przepis własny
Poniżej podaję Wam przepis na klasyczne tiramisu w moim wydaniu. Na blogu możecie już znaleźć przepis na Ciasto Tiramisu i Tiramisu Truskawkowe - czas aby znalazł się tu również klasyczny przepis ;)
Z tego przepisu otrzymacie pyszny deser do kawy, który bardzo dobrze się kroi, zachowując swój kształt.
Przepis ten zawiera surowe żółtka, a jak wiadomo z surowymi jajkami trzeba bardzo uważać. Najlepiej jest użyć jajka kupione tego samego dnia. Ja żeby mieć większą pewność, że jajka są świeże, wkładam je do miseczki z zimną wodą - jeśli opadną na dno to są świeże, jeśli wypłyną to znaczy, że są nieświeże. Potem trzeba jajka sparzyć wrzątkiem, żeby zabić wszelkie bakterie. Na koniec dokładnie wycieramy. W przepisie żółtka z cukrem ucieramy w kąpieli wodnej - to też pomoże pozbyć się ewentualnych bakterii (tylko trzeba pamiętać, żeby masa nie zagrzała się zbyt mocno, bo wtedy żółtka się zetną).
Tiramisu Klasyczne
Składniki:
- 6 żółtek
- 150 g drobnego cukru
- 250 g sera mascarpone
- 400 ml kremówki
- ok 250 g / 42 sztuki podłużnych biszkoptów Savoiardi / ladyfingers / sponge fingers
- 300 ml mocnej kawy
- 3 łyżki ciemnego rumu (lub innego alkoholu np Amaretto)
- gorzkie kakao; do posypania
Zaparz mocną kawę i odstaw do wystygnięcia. Żółtka razem z cukrem, ubijaj trzepaczką w kąpieli wodnej przez około 10 minut. Cukier powinien się rozpuścić, a masa być jasna i puszysta.
Do utartych żółtek dodaj mascarpone i zmiksuj do połączenia.
W drugiej misce ubij śmietanę.
Ubitą śmietanę dodaj do masy jajecznej i delikatnie wymieszaj
Do wystudzonej kawy dodaj rum. W kawie maczaj kolejno biszkopty i układaj jeden obok drugiego na dnie naczynia / blaszki (u mnie wymiary 28x19 cm). Na warstwie biszkoptów rozsmaruj połowę kremu.
Ponownie ułóż warstwę namoczonych biszkoptów i przykryj je pozostałym kremem. Wierzch posyp kakao. Wstaw do lodówki na kilka godzin a najlepiej na noc.
SMACZNEGO!
źródło: przepis własny
środa, 5 lutego 2014
Sernik Bananowy z Wiśniami
Sernik może wydawać się czymś bardzo codziennym, a jednak ten jest inny niż te, które znacie. Nie jest tylko sernikiem. Jest sernikiem bananowym... z dodatkiem wisienek na wierzchu, a do tego upieczony na wafelkowym spodzie! Brzmi już bardziej niecodziennie, prawda? ;)
Jeśli nie na Walentynki, które są już za progiem, to sprawdzi się też tak po prostu "do kawy" :)
Sernik Bananowy z Wiśniami
Składniki:
Wafelki włóż do torebeczki foliowej i pokrusz. Przesyp do miski, dodaj rozpuszczone masło i dobrze wymieszaj.
Dno blaszki (średnica 23 cm) wyłóż papierem do pieczenia. Wsyp wafelki i ugnieć tak, żeby powstał równy spód do ciasta.
Banany ugnieć widelcem, aby powstało puree.
W misce zmiksuj ser z cukrem.
Dodaj jajka, zmiksuj do połączenia.
Wlej ekstrakt waniliowy, wsyp mąkę i ponownie zmiksuj.
Na koniec dodaj puree z bananów i wymieszaj dokładnie szpatułką.
Gotową masę serową przełóż na przygotowany wcześniej spód. Wyrównaj wierch ciasta i ułóż na nim wiśnie z frużeliny w niewielkich odstępach.
Wykałaczką możesz przejechać przez środek każdej z wiśni, żeby utworzyć zakręcony wzorek. Ciasto piecz w piekarniku nagrzanym do 165 - 175°C przez około 100 minut (czas dostosuj do własnego piekarnika). Wystudź w blaszce, a następnie schowaj do lodówki na co najmniej 4 godziny.
SMACZNEGO!
źródło: ze zmianami Banana Split Cheesecake
Jeśli nie na Walentynki, które są już za progiem, to sprawdzi się też tak po prostu "do kawy" :)
Sernik Bananowy z Wiśniami
Składniki:
- 2 szklanki pokruszonych wafli (użyłam cieniutkich jak do ciasteczek, sprawdzą się też "rożki" do lodów)
- 85 g rozpuszczonego masła
- szklanka puree z bananów (3 duże, dobrze dojrzałe banany)
- 100 g cukru
- 950 g kremowego sera (philadelphia); w temperaturze pokojowej
- 4 jajka
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego
- 30 g mąki pszennej
- frużelina wiśniowa (domowa lub z puszki)
Wafelki włóż do torebeczki foliowej i pokrusz. Przesyp do miski, dodaj rozpuszczone masło i dobrze wymieszaj.
Dno blaszki (średnica 23 cm) wyłóż papierem do pieczenia. Wsyp wafelki i ugnieć tak, żeby powstał równy spód do ciasta.
Banany ugnieć widelcem, aby powstało puree.
W misce zmiksuj ser z cukrem.
Dodaj jajka, zmiksuj do połączenia.
Wlej ekstrakt waniliowy, wsyp mąkę i ponownie zmiksuj.
Na koniec dodaj puree z bananów i wymieszaj dokładnie szpatułką.
Gotową masę serową przełóż na przygotowany wcześniej spód. Wyrównaj wierch ciasta i ułóż na nim wiśnie z frużeliny w niewielkich odstępach.
Wykałaczką możesz przejechać przez środek każdej z wiśni, żeby utworzyć zakręcony wzorek. Ciasto piecz w piekarniku nagrzanym do 165 - 175°C przez około 100 minut (czas dostosuj do własnego piekarnika). Wystudź w blaszce, a następnie schowaj do lodówki na co najmniej 4 godziny.
SMACZNEGO!
źródło: ze zmianami Banana Split Cheesecake
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































