Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na Śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na Śniadanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 lipca 2014

Domowe Masło Orzechowe

Nigdy wcześniej jakoś szczególnie za masłem orzechowym nie przepadałam. Nie jadłam go prosto ze słoiczka, rzadko na kanapce. Częściej dodawałam go do różnych dań czy deserów, bo tam sprawdzało się bardzo dobrze.
Początki mojej diety były trudne. Odkryłam wtedy, że mogę jeść masła orzechowe. Kupiłam takie bez cukru i posmakowało mi bardziej niż zwykle. Potem nie wyobrażałam sobie dnia bez zjedzenia kilku łyżeczek. Być może, to dzięki temu przetrwałam początki eliminacji słodyczy z mojej diety. Zamiast jeść coś słodkiego, jadłam masło.
Orzechy są kaloryczne, mają dużo tłuszczu, ale nie powinniśmy się tego bać, bo od orzechów się nie tyje. Zawierają sporo dobrych tłuszczów, proteiny. Na pewno masło orzechowe jest o wiele zdrowsze niż popularny krem czekoladowy na kanapki albo baton. Wiadomo z niczym nie wolno przesadzać, ale zjadając kilka łyżeczek masła orzechowego nie musimy czuć się "winni", tak jak po zjedzeniu kilku cząstek czekolady.
Oczywiście najzdrowsze jest domowe masło, bo możemy kontrolować co w nim ląduje. Sklepowe wersje zazwyczaj zawierają cukier, oleje (często w skład wchodzi ten zły - palmowy), sól i różne niepotrzebne dodatki. Jak dla mnie, żeby zrobić dobre masło, nie potrzeba nic poza samymi orzechami. Po co dodawać tłuszcz, skoro jest on w orzechach? Nie dodaję też cukru, bo masło samo w sobie ma lekko słodkawy posmak. Sól czasem dodaję, ale tylko wtedy, kiedy mam ochotę na słony smak i oczywiście nie przesadzam z jej ilością.
Mój Mąż też zajada się masłem orzechowym razem ze mną, bo On też nie je słodyczy - nie dlatego, że musi, po prostu nie ma ich w domu, nie kupujemy, więc nie je.

PS. Ten wpis zrobiłam już w maju, ale z pewnego powodu nie byłam w stanie go dodać...


piątek, 2 maja 2014

Sałatka Grecka z Pęczakiem

Kiedy jeszcze nie byłam na mojej diecie, zdarzały mi się dni, w których nie mogłam patrzeć na jedzenie, nie było mowy o gotowaniu, a już na pewno nie miałam ochoty nic jeść, chociaż byłam głodna. Pewnego razu, kiedy miałam właśnie taki dzień, byliśmy z Mężem w sklepie. On wziął sobie udka z rożna na obiad, a ja błąkałam się po sklepie nie wiedząc co ze sobą zrobić. Byłam przecież głodna, ale na samą myśl o jedzeniu czułam się jeszcze gorzej. Moją uwagę w końcu zwróciło stoisko z sałatkami, chociaż zazwyczaj je omijam. Wybrałam sobie taką z pęczakiem, która wyglądała mi dość smacznie. Nie wiem jak się nazywała, bo nawet nie zwróciłam uwagi. W domu okazało się, że rzeczywiście jest smaczna, a ja po niej poczułam się znacznie lepiej. Mąż trochę ode mnie skubnął i jemu też posmakowała.
Nigdy więcej jej już nie kupiłam, a stoisko z sałatkami dalej omijam, jednak po kilku miesiącach naszła mnie chęć na zrobienie jej w domu. Moja wersja jest trochę bogatsza w składniki i jak mówi Mąż, smaczniejsza od tej ze sklepu. Nazwałam ją Sałatką Grecką z Pęczakiem, bo właściwie jest to sałatka grecka z dodatkiem pęczaku ;)
Z ilości składników, które podaję poniżej, wychodzi taka "imprezowa" miska sałatki.
Na mojej aktualnej diecie, mogę jeść tą sałatkę. Jedyny składnik, który muszę pominąć w składzie, to ser.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Pasta z Makreli i Twarogu

Tak jak wspomniałam w poprzednim wpisie, dodaję najpierw przepisy, z których w najbliższym czasie sama już nie skorzystam, bo zawierają składniki, które są zabronione na mojej diecie (tutaj na przykład ser biały). Dopiero później zacznę dodawać przepisy na dania, które jem aktualnie.
Pasta wyszła smaczna, robi się ją szybko, z niewielu składników. Pyszna ze świeżym chlebkiem ;)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Pieczeń z Indyka z Jajkiem.... i Zmiany

Już na początku roku napisałam sobie listę potraw do zrobienia przed Wielkanocą, żeby móc podzielić się z Wami przepisami. Lista czekała do okresu przedświątecznego. Niestety tak to bywa w życiu, że możemy snuć sobie najróżniejsze plany, a może się wydarzyć coś, co nam je kompletnie rozwieje. Tak było i w moim przypadku.
Miesiąc temu wybrałam się na badania (źle się czułam i zbierałam się od 2 lat...), okazało się, że mam za wysoki poziom glukozy we krwi :( Mam insulinooporność. Co oznacza u mnie dietę. Nie taką na miesiąc, ale najlepiej na całe życie. Od chwili, w której odczytałam email z wynikami badań, nie wzięłam do ust żadnych słodyczy (ani nic co zawiera w składzie cukier). Razem z Mężem spędziliśmy wiele dni przeszukując internet, żeby dowiedzieć się co mogę jeść, a czego nie mogę. Przyznam - byłam załamana. Z każdym dniem dochodziły nowe zabronione produkty. Już sama nie wiedziałam co mam jeść (mam glukometr i na bieżąco mierzyłam poziom glukozy we krwi, więc widziałam na własne oczy jak cukier szaleje w moich żyłach).
Skończyło się na tym, że mogę spożywać tylko produkty o niskim indeksie glikemicznym (produkty nie powodujące dużego i szybkiego skoku glukozy), ale żeby nie było za łatwo, to muszę się wystrzegać wszystkich produktów mlecznych. Mąki również dobrze byłoby wyeliminować, jednak pozwalam sobie na pół kromki chleba pełnoziarnistego dziennie...
Dla kogoś kto uwielbia gotować i piec ciasta, ciasteczka, to spory cios. Moja pasja... miałam tyle planów, tyle ciast miałam upiec, tyle nowych dań skosztować, które teraz są mi już zabronione. Jednego dnia nawet zapłakałam w pustym domu, nad swym losem. Myślałam, że dopadnie mnie depresja, bo i pogoda za oknem była szara, ja musiałam jeść 5 posiłków dziennie, nie wiedząc co tak naprawdę na nie zjeść, a do tego muszę, po prostu MUSZĘ ćwiczyć każdego dnia (żeby mój organizm uwrażliwiał się na insulinę, której mam za dużo).
Z czasem jednak nastały lepsze dni. Czasem zaświeci słońce, czuć wiosnę, ja testuję nowe przepisy i przekonuję się, że z tej bardzo uszczuplonej listy produktów, również da się zrobić coś smacznego. Do tego jestem zdrowsza i ubrania zrobiły się luźniejsze. Może to dziwne, ale nie tęsknię za słodkim smakiem, za cukrem i wcale nie mam ochoty do niego wracać. To pewnie dlatego, że wiem ile złego robi w moim organizmie. Kiedy o tym jeszcze nie wiedziałam, bywały czasy, że ograniczałam słodycze, jednak zawsze mnie do nich ciągnęło.
Zauważyłam, że już trochę zmienił mi się smak, bo na początku diety masło migdałowe (bez dodatku cukru) miało dla mnie słodkawy smak, a jak zjadłam trochę wczoraj, to było dla mnie zdecydowanie za słodkie! ;)

Teraz kwestia bloga. Na początku myślałam, że to koniec, że nie będę mogła go dalej prowadzić, ale teraz wiem, że są dania z tej "diety", które zasmakują każdemu. Mój Mąż nie narzeka na obiady, wręcz przeciwnie.
Mam nadzieję, że stałych bywalców bloga nie odstraszą zdrowe dania. Ta moja dieta, to nic innego, jak zdrowe odżywianie. Może dzięki temu na Waszych stołach też od czasu do czasu zagości coś zdrowego. I podkreślam zdrowe nie znaczy niesmaczne! Na bloga dalej będą trafiały tylko przepisy, które nam smakują, i które zasługują na to, żebym skorzystała z nich w przyszłości.
Aha i nie bójcie się korzystać z przepisów już zamieszczonych na blogu. To nie od nich się pochorowałam. Insulinooporność jest towarzyszką innej choroby, którą mam już od wielu lat. Tak naprawdę, na tej diecie powinnam być już od dawna, ale nie byłam tego świadoma.

Poniżej podaję Wam przepis na jedyne w tym roku Wielkanocne danie. Może komuś z Was przypadnie do gustu ;)
Ja użyłam do tej pieczeni mięsa z piersi indyka, bo jest najchudsze, ale można użyć też po prostu mielonego mięsa indyczego czy z kurczaka.

Ps. Mam w zapasie jeszcze kilka przepisów na dania, których ja już nie mogę jeść. Po Świętach powinny się pojawić na blogu ;)

czwartek, 5 grudnia 2013

Placuszki Kokosowe z Mango i Syropem Limonkowym

Te placuszki warto wypróbować, chociażby dlatego, że są inne od tych, które zwykło się przygotowywać. Zazwyczaj dajemy mąkę, jajko, proszek do pieczenia, mleko... W tych część mąki zastępujemy zmielonymi wiórkami kokosowymi, a zwykłe mleko mlekiem kokosowym. To robi sporą różnicę.
Syrop też nadaje smaku, ale powiem szczerze-jeśli Wam się nie chce, to go nie róbcie ;) Same placuszki albo z jakimś dżemem też będą smaczne :)



Placuszki Kokosowe z Mango i Syropem Limonkowym
(około 12 placuszków)

Składniki:
  • 100 g niesłodzonych wiórek kokosowych
  • 100 g mąki pszennej 
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jajko; roztrzepane
  • 250 ml mleka kokosowego (wstrząśnij puszką przed odmierzeniem ilości)
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • olej; do smażenia
  • 1 dojrzałe mango
Syrop Limonkowy:
  • 150 g cukru
  • 150 ml wody
  • sok z 4 limonek
  • skórka otarta z 1 limonki

Kokos zmiel drobno w blenderze. Dodaj mąkę, proszek do pieczenia i ponownie zmiksuj do połączenia.

Przesyp wszystko do miski, zrób wgłębienie na środku i dodaj jajko, wymieszaj. Następnie wlej mleko kokosowe i miód, mieszaj do czasu aż powstanie gładkie ciasto. Przykryj i odstaw na 15 minut.
Smaż placuszki z obu stron na złoty kolor

W międzyczasie przygotuj syrop. Do rondelka wsyp cukier, wlej wodę, sok i skórkę z limonki. Gotuj mieszając na małym ogniu do czasu aż cukier się rozpuści. Gotuj dalej aż płyn się zredukuje i zgęstnieje. Odstaw do wystudzenia, żeby podawać lekko ciepły.

Placuszki podawaj z kawałkami mango, polane syropem.


SMACZNEGO!





źródło:"Coconut pancakes with mango slices and lime syrup" z książki Gordon Ramsay's Ultimate Cookery Course

wtorek, 13 sierpnia 2013

Placuszki z Ricottą i Jagodami

Pyszne placuszki serowo - jagodowe z kleksem jogurtu greckiego, polane złocistym miodem. Smaczne na ciepło, ale zimnym też nic im nie brakuje. Jako wielbicielka wszelkiego rodzaju placków i placuszków, polecam na śniadanie, obiad i kolację ;)


Placuszki z Ricottą i Jagodami

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szczypty soli
  • 2 łyżki cukru
  • 4 jajka (żółtka oddzielone od białek)
  • 200 ml pełnego mleka
  • 250 g sera ricotta
  • 200 g jagód; plus kilka do podania (u mnie dodatkowo poziomki)
  • olej i masło do smażenia (pokrojone w kosteczkę)
  • jogurt grecki i miód do podania

W misce wymieszaj przesianą mąkę, proszek do pieczenia, szczyptę soli i cukier. Zrób wgłębienie na środku i dodaj żółtka oraz mleko.

Mieszaj trzepaczką zbierając po trochu mąkę ze ścianek, do czasu aż masa będzie jednolita.

Dodaj ser i dokładnie wymieszaj łopatką. Następnie wsyp jagody i również delikatnie wymieszaj, tak aby nie rozgnieść owoców.

W drugiej misce ubij białka ze szczyptą soli. Najpierw dodaj 2 łyżki piany do miski z ciastem i dokładnie wymieszaj (masa zrobi się rzadsza co ułatwi wymieszanie z resztą piany).

Następnie dodaj pozostałą pianę i delikatnie wymieszaj.

Patelnię ustaw na średnim ogniu, wlej 1-2 łyżki oleju i kostkę masła. Kiedy masło się rozpuści formuj na patelni okrągłe placuszki (jeden placuszek rób z 1 czubatej łyżki ciasta). Smaż z obu stron po około 2 minuty lub do czasu aż się zezłocą. Gotowe placuszki podawaj z jogurtem i miodem.

SMACZNEGO!





źródło: "Blueberry and ricotta pancakes with yoghurt and honey" z książki Gordon Ramsay's Ultimate Cookery Course (proporcje podwojone ;) )

piątek, 2 sierpnia 2013

Sos Bazyliowo - Czosnkowy

Prosty sos jogurtowy, który doda smaku potrawom z grilla, sałatkom i wielu innym. Już jutro zapraszam Was na sałatkę z jego dodatkiem.



Sos Bazyliowo - Czosnkowy

Składniki:
  • 100 ml jogurtu greckiego
  • 10 g listków świeżej bazylii
  • 1-2 ząbki czosnku
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
  • sok z cytryny

Do miseczki wlej jogurt, dodaj posiekaną bazylię i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dopraw solą, pieprzem i sokiem z cytryny.


SMACZNEGO!



źródło: przepis własny

piątek, 26 lipca 2013

Crumpets czyli Angielskie Placuszki Drożdżowe

Crumpets, to angielskie placuszki drożdżowe. Prawdziwe crumpets poznasz po porowatej strukturze - crumpet bez dziurek, to nie crumpet. Można je kupić w każdym angielskim sklepie, jednak ich smak daleki jest do tych domowych. Zazwyczaj robi się je w mniejszym rozmiarze, u mnie wersja duża - jednym spokojnie można się najeść (przynajmniej my z Mężem się najadamy). Najlepiej jeść zaraz po zdjęciu z patelni, wtedy wierzch jest mięciutki, a dół jeszcze chrupiący.
Do placuszków zrobiłam szybki "dżem" z truskawek, który wypełnia pory placuszków i tworzy z nimi pyszny duet.
Powiecie "ale u nas nie ma już truskawek", a u mnie jeszcze są, więc korzystam ;) Możecie użyć innych owoców. Jak za rok będziecie mieć truskawki, to polecam Wam tą wersję, którą możecie podać z gałką lodów waniliowych czy kleksem śmietany.
Crumpets jada się też z samym masłem (które rozpływa się na ciepłych placuszkach), gotowym dżemem, miodem, wersje wytrawne też są smaczne.



Crumpets czyli Angielskie Placuszki Drożdżowe

Składniki:
na 4 duże placki
  • 350 g mąki chlebowej pszennej (strong white)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki drożdży suszonych
  • 250 ml ciepłego mleka
  • 300 ml ciepłej wody
  • olej i masło do smażenia
Szybki dżem truskawkowy:
  • 600 g truskawek
  • 4,5 czubatych łyżek cukru
  • sok z cytryny

Mąkę przesiej do miski, wymieszaj z solą, cukrem, sodą i drożdżami. W dzbanku wymieszaj mleko i wodę.

W mące zrób wgłębienie i wlej do niego część mleka. Mieszaj zbierając powoli mąkę ze ścianek. Po trochu dolewaj resztę mleka. Mieszaj do czasu, aż masa będzie gładka i bez grudek. Jeśli trzeba dolej jeszcze ciepłej wody, żeby ciasto nie było zbyt gęste (dolałam około 50 ml). Przykryj i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1 godzinę.

W międzyczasie przygotuj dżem. W rondelku podgrzej cukier do czasu aż się rozpuści tworząc karmel.

Zmniejsz ogień i dodaj pokrojone na kawałki truskawki (karmel zlepi się w twarde bryłki, ale nie martw się - niedługo się rozpuści). Podgrzewaj, aż truskawki zmiękną (ale się nie rozpadną) i skąpią w syropie. Pod koniec gotowania dodaj trochę soku z cytryny.

Kiedy ciasto wyrośnie, rozgrzej patelnię z odrobiną oleju i smaż dość grube placki - na małym ogniu, żeby wierzch mógł się ściąć, a dół nie przypalił.

Gdy wierzch jest ścięty (czyli po około 10 minutach), naokoło placka ułóż kilka kawałeczków masła, które rozpuszczając się wpłyną pod spód. Przewróć crumpet na drugą stronę i smaż jeszcze 1-2 minuty, powinien się tylko lekko zarumienić. Podawaj jeszcze ciepłe.

SMACZNEGO!






źródło: ze zmianami - Home-made Crumpet z Książki Gordona Ramsay'a "Ultimate Cookery Course" 

sobota, 27 kwietnia 2013

Placek Drożdżowy ze Śliwkami i Kruszonką

Ostatnio mam smaka na śliwki... Będąc w sklepie wzięłam duże opakowanie, jednak Mąż zwątpił czy dam radę zjeść je wszystkie, więc powiedział "najwyżej upieczesz ciasto ze śliwkami". Przez kilka dni uparcie je jadłam, ale na koniec tygodnia zachciało mi się drożdżowego placka ze śliwkami. Poza śliwkami reszta składników zawsze jest w mojej kuchni, więc od razu mogłam zabrać się za wyrabianie i pieczenie.
Placek wyszedł przepyszny. Drożdżowe wypieki z owocami, to coś co uwielbiam i właściwie mogłabym jeść tylko takie rzeczy. Do tego ta kruszonka mmmm... Coś czuję, że wkrótce zrobię powtórkę ;)



Placek Drożdżowy ze Śliwkami i Kruszonką

Składniki na Rozczyn:
  • 100 g mąki pszennej chlebowej (strong white)
  • saszetka suszonych drożdży (7 g)
  • łyżeczka cukru
  • 125 ml ciepłego mleka (ale nie gorącego!)
Reszta ciasta:
  • 350 g mąki pszennej chlebowej
  • 70 g cukru
  • 25 g cukru z wanilią
  • 125 ml ciepłego mleka
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • 62 g rozpuszczonego masła (przestudzonego)
Kruszonka Cynamonowa:
  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 125 g rozpuszczonego masła (letniego)
Dodatkowo:
  • około 500 g śliwek (u mnie duże fioletowe)


Przygotuj rozczyn: Mąkę, drożdże, cukier wsyp do dużej miski i wymieszaj z ciepłym mlekiem. Odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Do rozczynu wsyp mąkę, cukier, cukier waniliowy, sól, wbij jajko i wlej mleko. Zagnieć na odchodzące od ręki ciasto. Następnie dodaj rozpuszczone masło i wyrabiaj jeszcze, aż ciasto będzie gładkie.

Ciasto uformowane w kulę przełóż do miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Blaszkę ( u mnie 40 x 25 cm) wyłóż papierem do pieczenia i lekko posmaruj olejem. Wyrośnięte ciasto jeszcze raz krótko zagnieć, rozwałkuj na kształt blaszki i przełóż do niej. Śliwki pokrój na połówki lub ćwiartki (zależy od wielkości) i układaj je na cieście skórką do dołu. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 100°C.

W czasie kiedy ciasto wyrasta w piekarniku, przygotuj kruszonkę.
Mąkę, cukier i cynamon wymieszaj w misce. Dolej rozpuszczone masło i rozcierając między palcami utwórz wilgotną kruszonkę.

Wyjmij ciasto z piekarnika i przestaw temperaturę na 180°C. Ciasto posyp równomiernie kruszonką i wstaw z powrotem do nagrzanego piekarnika. Piecz około 50 minut.

SMACZNEGO!







źródło: inspirowane przepisem z książki "Przysmaki drożdżowe we współczesnej kuchni"